Strona 1 z 1

Dawna rozrywka

Post: 24 maja 2016, o 18:50
autor: niziołek27
Ma już na karku ponad czterdzieści lat i jak teraz patrzę na tę dzisiejszą młodzież i dzieci również, to mam wrażenie, że one bardzo dużo straciły przez to, że urodziły się w dzisiejszych czasach. Mam tutaj na myśli sferę rozrywkową, która została ograniczona w głównej mierze do elektroniki. Pamiętacie jak my bawiliśmy się choćby modelami do sklejania.

Dawna rozrywka

Post: 24 maja 2016, o 21:50
autor: gaździna39
To były piękne czasy, ale mylisz się sądząc, że to już jest nieobecne w dzisiejszym świeci. Jest i ma się dobrze, chociaż faktycznie młodzież jednak woli korzystać z uroków elektroniki. Muszę ci jednak powiedzieć, że jeśli mowa o modelach do sklejania, to są one dużo lepsze niż kiedyś.

Dawna rozrywka

Post: 24 maja 2016, o 23:02
autor: YrebeliantY
Modelami interesuje się mój syn. Jak opowiadałem mu ostatnio jak wyglądały te modele w moich czasach, to nie chciał mi uwierzyć. To był zwykle kawał plasitku i klej. Rzadko zdarzało się, że ktoś miał dostęp do lepszych modeli, bo te można było wtedy pozywskać tylko z zagranicznych produkcji.

Dawna rozrywka

Post: 25 maja 2016, o 01:09
autor: cypryjczyk19
Ja do dzisiaj co jakiś czas sprawiam sobie modele do sklejania samoloty oczywiście w głównej mierze. To pasja, która pozostała mi z czasów młodości, kiedy tych rozrywek naprawdę nie było zbyt dużo. Uwielbiam walczyć z tymi detalami. Człowiek się wycisza i nie musi nigdzie spieszyć. A na koniec dekorowanie, które lubię chyba najbardziej.

Dawna rozrywka

Post: 25 maja 2016, o 03:34
autor: Bobrzyca
Ja oprócz samolotów, bardzo lubię sklejać modele samochodów, tam też jest wiele elementów drobnych, które trzeba do siebie idealnie dopasować. Zresztą to nie tylko sama zabawa w sklejanie. Ja zawsze lubię poczytać o tym co robię. Poznaje historie samochodów i samolotów, nad którymi pracuje. A jest ich na rynku mnóstwo.

Dawna rozrywka

Post: 25 maja 2016, o 06:28
autor: Benjamin
Żona mówi, że jak już dostanę swoje pudełko, to przez kilka dni nie ma mnie w domu. Coś w tym jest, bo zawse po pracy ciągnie mnie wtedy do domu. Mam nadzieję, że zarażę tą pasją też mojego syna. Na razie pracuje ze mną wykorzystując między innymi farby Vallejo do stworzenia odpowiednich dekoracji.